pojazdy elektryczne

Pojazdy elektryczne – TOP 5 mitów!

Pojazdy elektryczne stają się coraz częstszym elementem otaczającej nas rzeczywistości. W miastach zauważamy nowe tendencje w wyborze niskoemisyjnych autobusów do obsługi lokalnego ruchu pasażerskiego. Widujemy i korzystamy również z systemów wypożyczalni hulajnóg i rowerów elektrycznych, odbieramy paczki od kurierów przyjeżdżających elektrycznymi vanami i widujemy coraz więcej prywatnych niskoemisyjnych samochodów osobowych na ulicach.

Gdyby nie zielone tablice rejestracyjne to niewprawiony obserwator nie zwróciłby uwagi na ilość elektrycznych pojazdów, które mija każdego dnia. Dlaczego więc zyskująca na popularności technologia ma tylu zwolenników co wrogów? Co sprawia, że wokół elektromobilności narasta tyle mitów? Które z nich już dawno straciły swoją ważność? Rozprawmy się z 5 najpopularniejszymi mitami o samochodach elektrycznych.

1. Pojazdy elektryczne to technologia przyszłości

W obliczu wyzwania minimalizowania konsumpcji zasobów planety i rosnących potrzeb mieszkańców, stoimy przed misją dokonania wielu zmian w naszych dotychczasowych przyzwyczajeniach. Ten problem jest już dzisiaj i rozwiązań potrzebujemy natychmiast. Pojazdy niskoemisyjne są odpowiedzią na problem ogromnych ilości emisji CO2 pochodzących z transportu i nie mogą już dłużej czekać z łatką „technologii przyszłości”. W połączeniu z postępem technologicznym zaczęły spełniać nasze wyśrubowane oczekiwania w zakresie niezawodności i zasięgów. Co ciekawe, pierwsze samochody elektryczne powstały już w 1828 roku w Węgrzech, a pierwszy model Tesli Roadster został wprowadzony na rynek 16 lat temu, w 2008 roku.

2. Elektryki są drogie

Jeśli chodzi o daty, to warto mieć na uwadze rok 2025. Może być przełomowy, bo wtedy, według prognoz ekspertów rynku samochodowego ceny aut spalinowych i elektrycznych zrównają się. Od tego momentu ceny będą już tylko spadać, wraz z upowszechnianiem się technologii i optymalizacji produkcji. Nie bez znaczenia pozostają programy zachęt do zakupu takich pojazdów – program „Mój elektryk” czy niskooprocentowane instrumenty finansowe dla przedsiębiorców. A także takie drobne rzeczy jak możliwość bezpłatnego parkowania w strefach parkingowych, czy rozwój sieci publicznych ładowarek. Owszem, poziom wejścia w technologię jest wciąż dosyć wysoki. Warto jednak zacząć już porównywać ceny elektryków z cenami nowych samochodów spalinowych w tej samej klasie, by dowiedzieć się, że nie ma już przepaści między mini. A użytkownicy pojazdów elektrycznych zgodnie podkreślają – później można zapomnieć o kosztach, tankowaniu, serwisie, wymianach płynów i naprawach układów mechanicznych.

3. Pojazdy elektryczne mają mały zasięg

Nie ma trudniejszych warunków dla samochodów elektrycznych jak zima z naprawdę niskimi temperaturami (w których mimo to radzą sobie nieźle!). Można więc ufać, że testy prowadzone w jednym z mroźniejszych krajów Europy, w Norwegii, są dość miarodajne. Dwa razy do roku norweskie stowarzyszenie motoryzacyjne NAF i magazyn MOTOR prowadzą testy ElPrix porównujące zasięgi elektryków latem i zimą. Wśród 31 przebadanych modeli wartości oscylowały między 228 a nawet 530 kilometrów! Inną ciekawa serię porównawczą prowadzi Bjørn Nyland na swoim kanale na YouTube. Sprawdza tam ile czasu zajmuje mu pokonanie (i ładowanie po drodze) 1000 kilometrów. W jego rankingu dostępnym online dotychczas najlepsze wyniki wśród samochodów elektrycznych osiągnęły auta NIO (z dwukrotną wymianą baterii na trasie) i Tesla model S – po 8 godzin 55 minut. Co ciekawe, średni dzienny dystans pokonywany w Polsce to zaledwie 30 kilometrów. Pojawia się więc pytanie, czy jeszcze bardziej potrzebujemy zwiększać zasięgi do zwykłego użytkowania takich pojazdów.

4. Pojazdy elektryczne są niebezpieczne

Kto z nas nie słyszał doniesień medialnych o kolejnych przypadkach płonących aut elektrycznych? Wielogodzinne, trudne do opanowania pożary, sprawiające trudności strażakom, którzy załamują ręce i prewencyjnie ewakuują całe dzielnice to przecież realne zagrożenie, prawda? Nie do końca. Owszem, zdarzają się pożary samochodów elektrycznych, ale wcale nie płoną one na potęgę, jak przedstawiają to media. Nie płoną nawet częściej niż pojazdy spalinowe. Norweski Związek Pojazdów Elektrycznych poświęcił lata, aby przeanalizować tę kwestię i wyniki badań mogą szokować wielu. Na 6192 pożary wszystkich typów pojazdów w latach 2016-2023 w Norwegii zaledwie 153 dotyczyło pojazdów elektrycznych (2,5% przypadków, względem 83,3% pożarów pojazdów spalinowych). Wynikały one częściej z przyczyn fabrycznych usterek technicznych (awaria ogrzewania, pożar wnętrza kabiny) niż z przyczyn awarii lub wybuchu baterii.

Auta elektryczne poddawane są też testom zderzeniowym, takim samym jak auta spalinowe. Co ciekawe, w ich wyniku elektryki nie stawały w płomieniach, nawet w przypadku rozpędzania do większych prędkości niż standardowe testy. Tą kwestią zajęła się niemiecka firma Dekra, publikując wyniki zderzeniowe popularnych aut, i obalając kolejne mity. Testerzy udowodnili, że zderzenie pojazdu uruchamia systemy zabezpieczeń, odłączające zasilanie wysokiego napięcia. Z kolei amerykańska rada ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA) wskazuje, że trzy pierwsze miejsca w rankingu najbezpieczniejszych samochodów (z oceną 5/5 gwiazdek) to produkty firmy Tesla. Sprzyjać temu ma przede wszystkim doskonały rozkład masy, uniemożliwiający dachowanie i solidna konstrukcja z odbierającą i rozpraszającą energię strefą zgniotu.

5. Pojazdy elektryczne trudno utylizować

Temat recyklingu samochodów elektrycznych rozpala wyobraźnię sceptyków. Należy jednak ustalić punkt wyjścia do dyskusji – nie poddaje jej się elektryków w całości, a jedynie ich poszczególne komponenty, takie jak baterie. One z kolei są jeszcze w zbyt dobrym stanie i zbyt cenne, żeby wyrzucić je do kosza lub zwyczajnie zmielić. Pierwsze fabryki i przedsiębiorstwa utylizujące baterie dopiero powstają i mają przejąć problem recyklingu, który pojawi się w większej skali dopiero w perspektywie 10-15 lat. Do tego czasu prawdziwą żyłą złota będzie natomiast rynek wtórny. To dzięki dostępowi do dobrej jakości baterii o dużych pojemnościach można wspierać tworzenie chociażby przydomowych magazynów energii OZE.

Nie można zapomnieć też o tym, że jesteśmy w trakcie wielkich zmian gospodarczych. Zakładają one odejście od liniowego cyklu życia produktów i przejście na obieg cyrkularny. Przygotowują się do tego także gigafabryki czołowych producentów, które planują odzyskiwać stare i produkować z nich nowe baterie, w ramach swojej działalności i odpowiedzialności środowiskowej.

Mity na temat elektromobilności najczęściej powstają najczęściej w wyniku zwyczajnej niewiedzy i szybko się dezaktualizują. Rozwój tej technologii rozpędził się na dobre, a wyścig producentów sprawia, że poprawiają się też osiągi ich produktów. Elektromobilność to już droga w jedną stronę – rozwoju.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat zielonych inocjatyw przeczytaj „Zielone miejsca pracy – Jak transformacja energetyczna tworzy nowe możliwości zatrudnienia?”

Autor: Agata Kuźmińska, Instytut Zielonej Przyszłości

04/01/2024

Sprawdź również:

Zielone miejsca pracy – Jak transformacja energetyczna tworzy nowe możliwości zatrudnienia?

W obliczu globalnych wyzwań związanych z klimatem, transformacja energetyczna nie jest już jedynie trendem, a koniecznością. Procesy, które w ramach tych zmian zachodzą mają także wpływ na rynek pracy, tworząc nowe „zielone” stanowiska.

18/10/2023
Przeczytaj
Efektywność energetyczna

Efektywność energetyczna – spotkanie online

Efektywność energetyczna oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii to kwestie, które stają się dziś kluczowe dla skutecznego rozwoju każdego przedsiębiorstwa. Podczas spotkania ARR omówi bieżące i planowane nabory wniosków dla przedsiębiorców z sektora MŚP chcących realizować inwestycje poprawiające efektywność energetyczną oraz rozwój OZE.

22/01/2024
Przeczytaj
Spotkanie konsorcjum

Spotkanie konsorcjum projektu

1 czerwca 2023 w Poznańskim Parku Naukowo-Technologicznym odbyło się spotkanie konsorcjum projektu.

02/06/2023
Przeczytaj
Skip to content